Moja lista blogów
poniedziałek, 19 listopada 2012
I skończyło się na antybiotyku
W weekend zjechałam do rodziców aby w pon. iść z małym kontrolnie do lekarza. Od środy nic się nie zmieniło :( po za tym, że w nocy nie kaszlał. I dała lekarka antybiotyk. od razu zaczęło schodzić. Zostaliśmy u dziadków do końca tygodnia, o dziwo mały nawet grzeczny i słuchał się dziadków o co bałam się najbardziej. Tak mu się spodobało, ze nie chciał wracać do domu... Dla mnie najważniejsza rzecz to ta, że mały zasypiał między 20 a 21. :) Przepis: nie chodził na popołudniowe drzemki. W ogóle jest jakiś inny, hmm grzeczniejszy i bardziej słucha, ale ma swoje wyskoki mimo wszystko :).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz