Moja lista blogów
czwartek, 27 września 2012
Złota jesień
Z ostatnich podrygów lata trzeba korzystać. Pogoda dopisywała to cały dzień spędziliśmy na świeżym powietrzu jeżdżąc na rowerku i zbierając kasztany, żołędzie oraz bawiąc się z psem. Zabawy co nie miara szkoda tylko, że dzień coraz krótszy.
Ja i mój rowerek.
środa, 26 września 2012
Coś na ząb...
Coś na ząb w wolnej chwili...
Ponieważ wysypka wymusiła na nas siedzenie w domu, aby nie zarażać. Trzeba było coś robić. Znalazłam super przepis na muffiny z jabłkami i cynamonem. Ten zapach podczas pieczenia jabłka, cynamon... mniam...
Składniki:
Masło utrzeć z cukrem, dodać jajka, maślankę i mąkę.
Na sam koniec wmieszać pokrojone w kostkę jabłka.
Formę na babeczki wypełenić papilotkami ( u mnie wyszło 10)
Łyżką nakładać ciasto do foremek ( tak do 3/4 wysokości)
Składniki na posypkę utrzeć razem tak, aby powstała kruszonka.
Posypać wierzch babeczek.
Piec w 190*C przez około 20 minut.
Smacznego!
* Ilość cukru wedle uznania*
źródło: mojeekspresjekulinarne.blox.pl
Muffiny pycha... Szymek od razu zjadł 3 sztuki na przemian z naleśnikiem.
:)
Ponieważ wysypka wymusiła na nas siedzenie w domu, aby nie zarażać. Trzeba było coś robić. Znalazłam super przepis na muffiny z jabłkami i cynamonem. Ten zapach podczas pieczenia jabłka, cynamon... mniam...
Składniki:
- 240g mąki pszennej (około 2 filiżanki)
- 3/4 szklanki cukru*
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody
- 1/2 łyżeczki soli
- 2 duże jajka
- 100g miękkiego masła
- łyżeczka cynamonu
- 1 i 1/2 filiżanki pokrojonych w kosteczkę jabłek ( około 2 dużych)
- 1/4 szklanki maślanki
- 2 łyżki cukru
- łyżka masła
- łyżka mąki
- 1/2 łyżeczki cynamonu
Masło utrzeć z cukrem, dodać jajka, maślankę i mąkę.
Na sam koniec wmieszać pokrojone w kostkę jabłka.
Formę na babeczki wypełenić papilotkami ( u mnie wyszło 10)
Łyżką nakładać ciasto do foremek ( tak do 3/4 wysokości)
Składniki na posypkę utrzeć razem tak, aby powstała kruszonka.
Posypać wierzch babeczek.
Piec w 190*C przez około 20 minut.
Smacznego!
* Ilość cukru wedle uznania*
źródło: mojeekspresjekulinarne.blox.pl
Muffiny pycha... Szymek od razu zjadł 3 sztuki na przemian z naleśnikiem.
:)
wtorek, 11 września 2012
Początek...
No nareszcie się zebrałam i powstał mój blog o małym urwisie Szymonie i jego z rodzicami w tle przygodach, które od lutego 2010 roku razem przeżywamy...Smutki i radości zawsze razem.
Natomiast nie będę zanudzać wspomnieniami... Teraz też wiele się dzieje, chociażby tzw. "choroba bostońska" w trakcie, której jesteśmy uroki żłobka ktoś by powiedział, ale cóż to najlepsze miejsce pełne życia i wspaniałych opiekunek, do których Szymek woła "ciocia". Owszem choruje, ale rozwój i jego samodzielność oraz to jak "ciocie" mówią: w kasze sobie nie daje dmuchać, wynagradzają mi bieganie do lekarza. Gorzej jest, jeśli kończy się na opiece.
Tak dla informacji:
"choroba bostońska" - choroba dłoni, stóp i jamy ustnej
Wywołują ją wirusy z grupy Coxsckie. Najczęściej dotyczy dzieci. Okres wylęgania choroby wynosi 4-6 dni.
U osób chorych występuje gorączka o rożnym nasileniu, złe samopoczucie, brak apetytu, dreszcze, ból gardła. Po tych objawach wstępnych na powierzchni dłoniowej rąk, podeszwowej stóp, błonie śluzowej policzków, łuków podniebiennych i języka pojawiają się pęcherzyki o średnicy 3-7 milimetrów. Pęcherzyki przekształcają się w pęcherze, które na śluzówkach mogą dawać owrzodzenia. Pęcherzyki mogą ulec wtórnemu zakażeniu bakteryjnemu. Wykwity te ulegają samoistnemu wyleczeniu po około 7-10 dniach.
Choroba ta nie wymaga leczenia przyczynowego. Leczymy tylko objawy.
Pilnujemy, aby dziecko piło dużo płynów, około 100 ml na kilogram wagi ciała. Podajemy letnie płyny, najlepiej przez słomkę. Unikamy soków, zwłaszcza kwaśnych, które mogą drażnić zmienioną chorobowo śluzówkę.
Nie zmuszamy dzieci do jedzenia - choroba minie, a dziecku zostanie odruch wymiotny na widok łyżeczki.
Podajemy środki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe.
Na zmiany (pęcherzyki), które uległy zakażeniu bakteryjnemu stosujemy maści z antybiotykiem.
Możliwość zarażenia się tą chorobą jest bardzo duża - nawet do 90%, zwłaszcza w skupiskach dziecięcych: w żłobkach, przedszkolach.
Zmiany pęcherzykowe należy różnicować z ospą wietrzną. Charakterystyczne jest umiejscowienie zmian. W każdym przypadku wystąpienia pęcherzyków na skórze u dziecka musimy poradzić się lekarza pediatry.
Choroba jest łagodna. Ustępuje samoistnie, jest jednak uciążliwa ze względu na bardzo złe samopoczucie dziecka, spowodowane bolesnymi zmianami w jamie ustnej. Przy odmowie picia czasem konieczne jest podłączenie kroplówki.
Natomiast nie będę zanudzać wspomnieniami... Teraz też wiele się dzieje, chociażby tzw. "choroba bostońska" w trakcie, której jesteśmy uroki żłobka ktoś by powiedział, ale cóż to najlepsze miejsce pełne życia i wspaniałych opiekunek, do których Szymek woła "ciocia". Owszem choruje, ale rozwój i jego samodzielność oraz to jak "ciocie" mówią: w kasze sobie nie daje dmuchać, wynagradzają mi bieganie do lekarza. Gorzej jest, jeśli kończy się na opiece.
Tak dla informacji:
"choroba bostońska" - choroba dłoni, stóp i jamy ustnej
Wywołują ją wirusy z grupy Coxsckie. Najczęściej dotyczy dzieci. Okres wylęgania choroby wynosi 4-6 dni.
U osób chorych występuje gorączka o rożnym nasileniu, złe samopoczucie, brak apetytu, dreszcze, ból gardła. Po tych objawach wstępnych na powierzchni dłoniowej rąk, podeszwowej stóp, błonie śluzowej policzków, łuków podniebiennych i języka pojawiają się pęcherzyki o średnicy 3-7 milimetrów. Pęcherzyki przekształcają się w pęcherze, które na śluzówkach mogą dawać owrzodzenia. Pęcherzyki mogą ulec wtórnemu zakażeniu bakteryjnemu. Wykwity te ulegają samoistnemu wyleczeniu po około 7-10 dniach.
Choroba ta nie wymaga leczenia przyczynowego. Leczymy tylko objawy.
Pilnujemy, aby dziecko piło dużo płynów, około 100 ml na kilogram wagi ciała. Podajemy letnie płyny, najlepiej przez słomkę. Unikamy soków, zwłaszcza kwaśnych, które mogą drażnić zmienioną chorobowo śluzówkę.
Nie zmuszamy dzieci do jedzenia - choroba minie, a dziecku zostanie odruch wymiotny na widok łyżeczki.
Podajemy środki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe.
Na zmiany (pęcherzyki), które uległy zakażeniu bakteryjnemu stosujemy maści z antybiotykiem.
Możliwość zarażenia się tą chorobą jest bardzo duża - nawet do 90%, zwłaszcza w skupiskach dziecięcych: w żłobkach, przedszkolach.
Zmiany pęcherzykowe należy różnicować z ospą wietrzną. Charakterystyczne jest umiejscowienie zmian. W każdym przypadku wystąpienia pęcherzyków na skórze u dziecka musimy poradzić się lekarza pediatry.
Choroba jest łagodna. Ustępuje samoistnie, jest jednak uciążliwa ze względu na bardzo złe samopoczucie dziecka, spowodowane bolesnymi zmianami w jamie ustnej. Przy odmowie picia czasem konieczne jest podłączenie kroplówki.
Dr Irena Dziewońska
Subskrybuj:
Posty (Atom)

