Moja lista blogów
poniedziałek, 22 października 2012
Nie zawsze jest kolorowo
Po za radością ze wspólnej zabawy pojawiają się też i problemy...
Sukcesem można się pochwalić, jest czym, od tygodnia Szymek zasypia bez smoczka trwa to dłużej, ale się udało :)
Teraz kolejny krok: wołanie za potrzebą, czyli akcja pielucha papa... W ciągu dnia już chodzimy bez, zdarzają się wpadki pt." mama o o!", dajemy jednak rade. W nocy jest gorzej rano pielucha pełna lub zrobione w nią chwila przed przebudzeniem i posadzeniem... Trzeba jeszcze nad tym popracować.
Martwi mnie jednak inna rzecz brak chęci do żłobka, który Szymek jeszcze całkiem nie dawno kochał. A zaczęło się od zmiany grupy...
Myślałam na początku z Danielem że to kwestia przyzwyczajenia do nowych opiekunek, otoczenia. Jednak mija miesiąc a tu brak poprawy. Pani psycholog ciągle powtarza, że to przez brak samochodzików/ jeździków z poprzedniej grupy, że tu nie dominuje... OK można takie zachowanie przyjąć na tydzień, ale nie na tak długi czas. Ja ostatnio mam II zmianę w pracy i Daniel z małym siedzi po południami sam. Mały jest wyciszony, jak nie on, bierze swoje misie i tuli się do taty ponad godzinę nie pozwalając mu się ruszyć gdziekolwiek bo kończy się to płaczem. Zaczyna rozrabiać nie słucha karą jest wyłączenie bajek ryk w niebo głosy. Brakuje nam pomysłów co robić...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz