Jestem duży mamo... a za chwilę Szymek mówi do taty: "tato dzidzia jestem...". Dzisiaj Daniel odbierał małego ze żłobka. Telefon: "halo?" "cześć mamusiu... Mamusiu jedziemy do domku..." Byłam w szoku...
Mały zaczyna tak fajnie gadać, że aż przyjemnie go słuchać. Gorzej jak zaczyna w pewnym momencie jeszcze mówić po swojemu...Nic wtedy nie rozumiemy.
A to pozowane zdjęcia z niedzieli... Słodziak
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz