Moja lista blogów
czwartek, 26 grudnia 2013
grudniowo, świątecznie
pogoda nie wskazuje, aby zima miała nadejść po za jednym wyjątkiem kiedy na Mikołaja spadł jednodniowy śnieg.... Szymon miał ubaw po pachy czerwone rumieńce na buźce mówiły same za siebie... Mamo było suppper!!! :) i szkoda że tak krótko...
...bo Boże Narodzenie było bez śniegu, ale za to była jazda na rowerze :)
Szymon uwielbia prezenty... także święta były udane :)
czwartek, 7 listopada 2013
imieninowo i nastrojowo...
dziękujemy tym, którzy pamiętali o Szymonie w dniu jego imienin... :)
mały oniemiał na widok prezentu, który dla niego z mężem przygotowaliśmy a dokładnie mówiąc, mały dostał tory hot weels... zabawa na sto dwa... mały aż nie mógł zasnąć, tak mu się spodobało...
rozpoczyna się etap ulubionych zabawek... miejsce 1 - hotweel's miejsce 2 - lego duplo miejsce 3 - cała reszta...
.............
Wszystkich świętych przemknęło ot tak i już kolejne dni... mijają... dziś jesteś jutro Ciebie może nie być... łapmy dzień cieszmy się tym co mamy... nie wiadomo co czeka nas jutro... co przyniesie dzień...
trochę sezonu grzybowego...
mały oniemiał na widok prezentu, który dla niego z mężem przygotowaliśmy a dokładnie mówiąc, mały dostał tory hot weels... zabawa na sto dwa... mały aż nie mógł zasnąć, tak mu się spodobało...
rozpoczyna się etap ulubionych zabawek... miejsce 1 - hotweel's miejsce 2 - lego duplo miejsce 3 - cała reszta...
.............
Wszystkich świętych przemknęło ot tak i już kolejne dni... mijają... dziś jesteś jutro Ciebie może nie być... łapmy dzień cieszmy się tym co mamy... nie wiadomo co czeka nas jutro... co przyniesie dzień...
trochę sezonu grzybowego...
sobota, 26 października 2013
czasu trochę minęło...
czasu trochę minęło... nie ogarniam go od jakiegoś czasu, za dużo się dzieje wkoło mnie... Szymon przejścia do przedszkola w ogóle nie odczuł, wręcz nie mógł się doczekać :)
ja tylko panikuje... jak zwykle... Panie opiekunki od razu musiały go okiełznać...
pierwsze leżakowanie... Szymon jest na materacu... minuta później... Szymona nie ma na materacu... po chwili poszukiwań odnalazł się w plastikowym domku... :) he he he nie powtarzalny egzemplarz małego człowieka i to mój synek... i mojego męża też a co :)
Panie szybko zauważyły, że jest temperamentny i nie dają się i zaczął się trochę zmieniać. przy paniach jest bardziej pokorny... w domu za to nadrabia... ręce opadają...
jesień przyszła trzeba trochę dziadkowi pomóc w grabieniu liści i nawet to mu się spodobało, jak również grzybobranie, śpiewanie w lesie i bieganie po lesie od dziadka do mamy i tak w kółko...
ja tylko panikuje... jak zwykle... Panie opiekunki od razu musiały go okiełznać...
pierwsze leżakowanie... Szymon jest na materacu... minuta później... Szymona nie ma na materacu... po chwili poszukiwań odnalazł się w plastikowym domku... :) he he he nie powtarzalny egzemplarz małego człowieka i to mój synek... i mojego męża też a co :)
Panie szybko zauważyły, że jest temperamentny i nie dają się i zaczął się trochę zmieniać. przy paniach jest bardziej pokorny... w domu za to nadrabia... ręce opadają...
jesień przyszła trzeba trochę dziadkowi pomóc w grabieniu liści i nawet to mu się spodobało, jak również grzybobranie, śpiewanie w lesie i bieganie po lesie od dziadka do mamy i tak w kółko...
czwartek, 15 sierpnia 2013
koniec starego początek nowego...
przychodzi czegoś początek i kiedyś musi nadejść i koniec...
Dla Nas pierwszy etap powoli się kończy... żłobek... :(
Oficjalne zakończenie odbyło się w czerwcu...
dzieciaczki występowały nasz Szymix, który zawsze chce grać pierwsze skrzypce wysiadł złapał taką tremę, zawstydzenie czy jak to nazwać,że za żadne skarby świata nie chciał się od nas odkleić...
ale występ był super :) dzieci spisały się na medal i opiekunki też co jak co cały czas pomagały :)
od 1 września przedszkole nadchodzi nowe dużymi krokami...
Szymek nie wiem na ile świadomie, ale już tym żyje... Ja patrze trochę z przestrachem, jak to będzie... Dziecko jest dzielniejsze chyba ode mnie... hehe :)
Będzie mi brakować cioteczek ze żłobka :) wspaniałe dziewczyny... nie myślałam, że mogą i potrafią oddać tym maluchom tyle miłości i oddania...
A jak będzie teraz... zobaczymy
Powoli uzupełniamy wyprawkę do przedszkola... najważniejsze papucie z pająkami są :)
Dla Nas pierwszy etap powoli się kończy... żłobek... :(
Oficjalne zakończenie odbyło się w czerwcu...
dzieciaczki występowały nasz Szymix, który zawsze chce grać pierwsze skrzypce wysiadł złapał taką tremę, zawstydzenie czy jak to nazwać,że za żadne skarby świata nie chciał się od nas odkleić...
ale występ był super :) dzieci spisały się na medal i opiekunki też co jak co cały czas pomagały :)
od 1 września przedszkole nadchodzi nowe dużymi krokami...
Szymek nie wiem na ile świadomie, ale już tym żyje... Ja patrze trochę z przestrachem, jak to będzie... Dziecko jest dzielniejsze chyba ode mnie... hehe :)
Będzie mi brakować cioteczek ze żłobka :) wspaniałe dziewczyny... nie myślałam, że mogą i potrafią oddać tym maluchom tyle miłości i oddania...
A jak będzie teraz... zobaczymy
Powoli uzupełniamy wyprawkę do przedszkola... najważniejsze papucie z pająkami są :)
wtorek, 18 czerwca 2013
Małe co nie co...
czasami mam tak, że mogę przez tydzień albo i dwa nic najlepiej nie robić w kuchni, albo i dłużej bo nie pamiętam kiedy ostatni raz piekłam :(...
siostra zachwalała przepis na ciasto z rabarbarem jaki znalazła na stronie Kasi. OK to próbujemy... wyszło nawet...
Potem znalazłam przepis na babkę bananowa z Lidla wyszła niezła... już nie ma :) hehe
A dzisiaj pulpety w sosie śmietanowym... pomysł na... od Winiary nawet niezłe wyszło...
I premierowo moja mała twórczość.... :)
siostra zachwalała przepis na ciasto z rabarbarem jaki znalazła na stronie Kasi. OK to próbujemy... wyszło nawet...
Potem znalazłam przepis na babkę bananowa z Lidla wyszła niezła... już nie ma :) hehe
A dzisiaj pulpety w sosie śmietanowym... pomysł na... od Winiary nawet niezłe wyszło...
I premierowo moja mała twórczość.... :)
środa, 12 czerwca 2013
Toruń, kinderpark i pycha kawa TuiTamCafe
Dzień jak co dzień, ale skoro mały jest z nami w domu, to trzeba mu jakoś zorganizować czas. Wybór padł na plac zabaw, ale gdzie?
Famili Park odpadł od razu, mało przyjemna atmosfera...
Toruń czemu nie... nie żebym lubiła go bardziej od Bydzi, ale...
Znaleźliśmy Kinderpark od pon. - do piątku 15 zł za cały dzień plus 2 opiekunów gratis :) No to jedziemy, mamy cel. Najpierw jednak telefon, aby potwierdzić czy dzisiaj czynne. Tak od godz. 12 do 20. Super! Małpi gaj i cała sala w zasięgu naszego rodzicielskiego wzroku. Sama nawet biegałam po małpim gaju :) Daniel również i się nie zawaliło hehehe...
Polecam, jak będzie możliwość jutro tam wracamy na cały dzionek :)
Było suuuper polecamy... :)
A po zabawie czas na relaks przy filiżance pysznej latte z małą tartą serową, lemoniada i tort czekoladowy podany na ciepło mmmm pycha a to wszystko w Tuitam Cafe w Toruniu u znajomych... Gorąco polecam!
Famili Park odpadł od razu, mało przyjemna atmosfera...
Toruń czemu nie... nie żebym lubiła go bardziej od Bydzi, ale...
Znaleźliśmy Kinderpark od pon. - do piątku 15 zł za cały dzień plus 2 opiekunów gratis :) No to jedziemy, mamy cel. Najpierw jednak telefon, aby potwierdzić czy dzisiaj czynne. Tak od godz. 12 do 20. Super! Małpi gaj i cała sala w zasięgu naszego rodzicielskiego wzroku. Sama nawet biegałam po małpim gaju :) Daniel również i się nie zawaliło hehehe...
Polecam, jak będzie możliwość jutro tam wracamy na cały dzionek :)
Było suuuper polecamy... :)
A po zabawie czas na relaks przy filiżance pysznej latte z małą tartą serową, lemoniada i tort czekoladowy podany na ciepło mmmm pycha a to wszystko w Tuitam Cafe w Toruniu u znajomych... Gorąco polecam!
piątek, 7 czerwca 2013
Dzień Matki
Kiedy urodził się Szymek byłam ciekawa, jak będzie wyglądać ten dzień. Wtedy było dziwnie jeszcze nie czułam tego... nie docierało, że tak jesteś mamą dla tego maleństwa to było 3 lata temu...
Taki był 3 lata temu... jak ten czas szybko leci. :)
a tak było w tym roku...
to robiły dzieci w żłobku
a to jest dzieło Szymona z pomocną ręką taty :), aż się łzy do oczu cisnęły :)
a tak było w tym roku...
to robiły dzieci w żłobku
a to jest dzieło Szymona z pomocną ręką taty :), aż się łzy do oczu cisnęły :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






powrót z przedszkola









